Kryzys pod palmami
Miami to jedno z trzech najbogatszych miast Stanów Zjednoczonych. Jednak kryzys ekonomiczny nie oszczędził i tego miejsca. Szczególnie tutejszego rynku nieruchomości. - Ludzie kupowali domy, które były dla nich za drogie. Pozwalał im na to rynek kredytowy. Bez żadnych ograniczeń. Wystarczyło, że mieli jeden procent wartości (nieruchomości - red.) - mówi Izzy Bucholzer z The Miami Real Estate Team.
Original post by and software by
